czwartek, 18 września 2008

Licznik kadencji

Dzisiaj o liczniku kadencji, ale nie tym czym on jest i jaki model licznika rowerowego trzeba kupić, by montując dodatkowy czujnik mieć wskazanie kadencji.
Nie, nie o tym.
Dzisiaj o tym jak z najtańszego licznika zrobić licznik kadencji.



Przede wszystkim czym jest kadencja?
I komu się przydaje informacja o niej?

Kadencja jest potrzebna ludziom jeżdżącym na rowerze!
Kadencja informuje o ilości obrotów korbą na 1 minutę.

Przyjęło się, że podstawowa kadencja powinna wynosić 85-95 obr./1 min.

Jak to policzyć?

Można patrzeć na stoper i zliczać obroty np.:
przez 10 sekund i pomnożyć przez 6;
przez 15 sekund i pomnożyć przez 4;
przez 1 minutę i nie mnożyć.

Można też tę wielkość odczytać z licznika.

Kłopot polega na tym, że liczniki z pomiarem kadencji są drogie; podobnie jak dodatkowe czujniki montowane na korbę.

Można jednak temu zaradzić zaopatrując się w najtańszy licznik jaki tylko można kupić, czyli w okolicach 10-15 zł.
Magnes, zamiast na kole, montuje się na ramieniu korby, czujnik - gdzieś na dolnym ramieniu tylnego widelca.
Często okazuje się, że trzeba kabelek przedłużyć, ale z tym nie powinno być żadnych problemów - po prostu trzeba go przedłużyć, i już.

Kłopot sprawia wyskalowanie licznika.
Jaką wartość wpisać w obwód koła, by wskazywana wartość odpowiadała kadencji?

Już tłumaczę.
1 obrót w ciągu 1 minuty daje kadencję równą 1.
90 obrotów w ciągu 1 minuty daje kadencję równą 90.
Etc.

Skoro tak jest, to przy 1 obrocie w ciągu 1 minuty wskazanie licznika będzie wynosiło 1 km/h, a przy 90 - 90 km/h.

Zostanę przy tym 1 km/h.
Aby uzyskać taką prędkość należy wykonać 60 obrotów w ciągu 60 minut, czyli 1 godziny.
Obwód koła powinien wynosić 1000/60 = 16,66(6) m, czyli w zaokrągleniu: 16,667 m (droga punktu na obwodzie koła pokonana w jednym pełnym obrocie).

I właśnie taką wielkość należy wprowadzić do licznika - 16667.
Jest to wielkość w milimetrach.

Co zrobić, gdy nie można wprowadzić tej wielkości w milimetrach? A trzeba w centymetrach lub jeszcze inaczej?
Podaje się najbliższą, możliwą wielkość.
Jeżeli potrzebne są centymetry, to wpisać 1667.
Jeśli liczba ma być trzycyfrowa: 167.





I w ten sposób, włożywszy trochę pracy w przedłużanie kabelka i montowanie magnesu i czujnika, wydawszy niewiele pieniędzy można uzyskać licznik kadencji.
Co prawda ilość obrotów będzie podawał on w km/h, ale to chyba jest najmniejszym zmartwieniem użytkownika.


***

p.s.

Przypominam o konkursie:
za przesłanie zrzutu ekranu wraz z obrazem licznika dokumentującym 25000 wejście - nagroda-niespodzianka;
podpowiem, że triatlonści z tego drobiazgu się ucieszą.

3 komentarze:

sebastian pisze...

Chciałbym zauważyć, że do większości liczników wprowadza się wartość w minimetrach (4 cyfry do wprowadzenia) bądź centymetrach (3 cyfry), gdyż nie spotyka się kół o obwodzie większym niż 10 metrów. Co zrobić w takiej sytuacji? Odpowiedz jest prosta w liczniku 4 cyfrowym wprowadzamy wartość 8333 = 8,33 m, a to co się pojawia na liczniku mnożymy sobie przez 2 (analogicznie w 3 cyfrowym). Oczywiście przy takich ustawieniach nie wiemy czy nasza kadencja to 90 czy 91, ale lepsze to niż liczenie obrotów w czasie jazdy :)

barthez pisze...

W Tesco co jakiś czas pojawiają się liczniki rowerowe 17-funkcyjne Z POMIAREM KADENCJI.
Duży wyświetlacz, 4 rzędy informacji jednocześnie, a to wszystko w cenie poniżej 20zł!
Ostatnio w propocji po 7,50zł!!!

Kupiłem 3, do kolarki i dóch górali - sprawdzone - działają bez zarzutu.

Adrian ELSNER pisze...

MOŻNA KUPIĆ TANI LICZNIK Z POMIAREM OBROTÓW KOŁA NA MINUTĘ I ZAMONTOWAĆ TAK JAK POWIEDZIAŁEŚ. TAK MAM JA ZROBIONE NA TANIM LICZNIKU HORIZON MODEL AS-825