sobota, 16 listopada 2013

Triathlon poniżej 8 i 9 godzin

Wyniki, a szczególnie te rekordowe wyniki, wyrażone czasem, im mniejszym tym lepszym, zawsze wzbudzały zainteresowanie i poklask.
Triathlon broni się przed tym, bo wszelkimi podstawami kwalifikacyjnymi są uzyskane miejsca. Ale… podobnie rzecz miała się z maratonem. Do czasu.
Do czasu, aż ustalono warunki, które musi spełniać trasa, by uzyskać na niej rekord świata, a nie najlepszy wynik na świecie.
Pewnie jeszcze parę lat i dla triathlonu określą też warunki do spełnienia rekordu świata.



Nim to nastąpi popatrzcie proszę na listę tych, którzy na przestrzeni lat uzyskiwali wyniki „nie z tej ziemi”!
Skupię się na wynikach Ironman’owych wraz z jednym miejscem w Europie, które niepodzielnie dzierży palmę pierwszeństwa w szybkości wyścigu: Roth (niegdyś IM Europa, obecnie Challenge Roth).

To w Roth (Bawaria, Niemcy) padła magiczna granica 8 godzin między mężczyznami i 9 godzin wśród kobiet.
W 1991 Thea Sybesma uzyskała wynik 8:55:29, 
a pięć lat później w 1996 Lothar Leder miał czas: 7:57:02.

Otworzyło to przysłowiowy worek z wynikami, które zawodników pro wynoszą do innego świata (ba, kosmicznej galaktyki).

Nim przytoczę historyczne wyniki, chciałbym prześledzić te z otsatnich lat (tylko wyniki IM).

I jeszcze jedno zastrzeżenie:
poniższa lista nie jest pełnym zestawieniem wszystkich zawodniczek „poniżej 9 godzin” i zawodników „poniżej 8 godzin”.

Rok 2013 
Rok wyjątkowy, można powiedzieć: „dobry rok”.

IM Florida, USA 
Victor Del Corral - 7:53:12

Andrew Starykowicz - 7:55:22

Filip Ospaly - 7:58:44
Yvonne Van Vlerken - 8:43:07

Ashley Clifford - 8:49:03

Erika Csomor - 8:56:41

IM Melbourne, MAiP, Australia
Nie wliczam do zestawienia, mimo rekordowych wyników.
Powód: pływanie miało 1,9 km.

IM Texas, USA
Rachel Joyce - 08:49:14

IM Austria, Klagenfurt
Andreas Raelert - 7:59:51
Erika Csomor - 8:59:31

IM Frankfurt, ME, Niemcy 
Eneko Llanos - 7:59:58
Camila Pedersen - 8:56:01
Jodie Swollow - 8:58:43

IM Kalmar, Szwecja
Jodie Swollow - 8:54:01

IM Kopenhaga, Dania
Eva Wutti - 8:37:36

Rok 2012 
IM Melbourne, MAiP, Australia
Craig Alexander - 7:57:44
Caroline Steffen - 8:34:51
Rachel Joyce - 8:46:09

IM Frankfurt, ME, Niemcy 
Caroline Steffen 8:52:33


Rok 2011 
Kolejny „dobry rok”.

IM Port Elizabeth, RPA
Chrissie Wellington - 08:33:56

IM Texas, USA
Catriona Morrison - 8:57:51

IM Austria, Klagenfurt
Marino Vanhoenacker - 7:45:58
Michael Weiss - 7:57:39
Mary Beth Ellis - 8:43:34
Erika Csomor - 8:51:10
Diana Riesler - 8:53:34
Heleen Bij de vaate  - 8:56:11

IM MŚ, Kailua-Kona, Hawaii, USA
Chrissie Wellington - 8:55:08
Mirinda Carfrae - 8:57:57

Dodać należy, że w tym roku Chrissie Wellington uzyskała w Roth najlepszy wynik na świecie: 8:18:13, 
a Andreas Raelert zwyciężył z najlepszym na świecie czasem: 7:41:33 pozostałe miejsca i wyniki możesz sprawdzić samodzielnie:
 http://www.challenge-roth.com/en/anmeldung/ergebnislisten.html

IM Florida, USA
Ronnie Schildknecht - 7:59:42
Jessica Jacobs - 8:55:10

IM Arizona, USA
Eneko Llanos - 7:59:38
Leanda Cave - 8:49:00
Linsey Corbin - 8:54:33

Kontynuujmy  wspomnienia.

Rok 2010 

IM Austria, Klagenfurt
Marino Vanhoenacker - 7:52:05

IM MŚ, Kailua-Kona, Hawaii, USA 
Mirinda Carfrae - 08:58:36

Roth: 2 kobiety i 2 mężczyzn.


Rok 2009 

IM Frankfurt, ME, Niemcy  
Timo Bracht - 7:59:15

IM Austria, Klagenfurt 
Bella Bayliss - 8:50:13
Sonja Tajsich - 8:59:45

Roth dopisało do tej listy 5 nazwisk (czterech kobiet i jednego mężczyzny)

Rok 2008 
Ten rok należał do kobiet! I znowu dzięki trasie w Roth (cztery kobiety poniżej 9 godzin)!

IM Austria, Klagenfurt 
Sandra Wallenhorst - 8:47:26
Edith Niederfriniger - 8:59:45

Lata 2005 - 2007 

Tylko Roth, 2 x Chris McCormack, Yvonne van Vlerken, Joanna Lawn.


Rok 2004 

IM Frankfurt, ME, Niemcy 
Nina Kraft - 8:58:37

I jak zawsze Roth (dwaj sławni triathloniści: Chris McCormack - 7:57:50 i Faris Al Sultan - 7:58:57).

Rok 2003 

IM Austria, Klagenfurt 
Kate Allen - 8:54:01

Rok 2002 

IM Austria, Klagenfurt 
Lori Bowden - 8:51:22

Lata 2000 - 2001 
Bez pożądanych wyników na trasach IM.

Rok 1999 

IM Austria, Klagenfurt 
Peter Reid - 7:51:56

Rok 1998
Bez pożądanych wyników na trasach IM. 

Rok 1997 
W tym roku Roth było w cyklu IM
Luc Van Lierde - 7:50:27
Jurgen Zack - 7:51:42 
Lothar Leder - 7:56:39
Thomas Hellriegel - 7:57:21
Sue Latshaw - 8:59:31

Rok 1996 

Roth (IM)
Lothar Leder - 7:57:02

Rok 1995 
Bez pożądanych wyników na trasach IM. 

Rok 1994 

Roth (IM)
Paula Newby Fraser - 8:50:53

Lata 1992 - 1993
Bez pożądanych wyników na trasach IM. 
 
Rok 1991 

Roth (IM)
Thea Sybesma - 8:55:29

***

Wyniki poniżej 8 i 9 godzin, to nie tylko zawody spod znaku IM. Wspomniane powyżej Roth jest miejscem uzyskiwanie rekordowych czasów, które warto poważnie rozważyć w kontekście życiówki na długim dystansie, szczególnie panie!

***

Z powyższych zestawień widać, że choć Amerykanie mają duże nasycenie zawodów Ironman’owych i miejsce finałowe ściągające najlepszych na świecie (na Hawajach rzecz jasna!), to w Europie można wypracować najlepszy wynik. Zarówno w zawodach IM jak i na długim dystansie.

Miejsca gdzie „najłatwiej uzyskać czasy poniżej 8 i 9 godzin:
Roth (nie IM), Klagenfurt, Floryda, Frankfurt, dla pań dodatkowo takim miejscem są Hawaje (!).


Tylko w tych latach nie było ani jednej kobiety z wynikiem poniżej 9 godzin:
  • 1998 
  • 2005 
  • 2006 
W chwili pisania tego artykułu na kompletnej liście „poniżej 9 godzin” jest 37 kobiet.


W tych latach nie było ani jednego mężczyzny z wynikiem poniżej 8 godzin:
  • 1998 
  • 2000 
  • 2001 
  • 2002 
  • 2003 
  • 2006 
 W chwili pisania tego artykułu na kompletnej liście „poniżej 8 godzin” jest 23 mężczyzn.

piątek, 1 listopada 2013

Biegaj zdrowo

Ilość wydawanych książek o bieganiu systematycznie wzrasta na świecie, a skoro na świecie, to i w Polsce.
Obejmują one całe spektrum "kultury biegowej", każdy przejaw ludzkiej aktywności związanej lub ocierającej się o bieganie.
Wśród nich są poradniki wartościowe przekazujące dużą dawkę wiedzy, są i przeciętne, by nie rzec bełkotliwe.
Są opowieści o bieganiu z potoczystą narracją i wciągającą fabułą, są i słabe, trącące tzw. "literaturą kuchenną".
Te wszystkie pozycje tworzą różni ludzie. Zarówno fachowcy, którzy przez wiele lat doskonalili i szlifowali swój warsztat, a są i entuzjaści, którzy na fali emocji związanej z debiutem maratońskim piszą poradnik "trenera" o przebiegnięciu maratonu.

Zdjęcie okładki ze strony wydawnictwa:http://www.innespacery.pl/nowosci/44-biegaj-zdrowo.html


Niedawno otrzymałem książkę, którą chciałbym przedstawić, omówić w paru akapitach i na końcu wydać ocenę: warto kupić i mieć, i korzystać czy nie warto, bo będą to zmarnowane pieniądze i zmarnotrawiony czas na czytanie.

Autor: Lewis G. Maharam
Tytuł: Biegaj zdrowo

Książka składa się z w zasadzie z trzech części (nie jest to ten sam podział, który jest w książce):
  • pierwszej, w której poznajemy definicje medyczne, aby każdy czytelnik wiedział o czym będzie czytał i "co autor chciał przez to powiedzieć",
  • drugiej, która jest typowym zbiorem zasad trenerskich,
  • trzeciej, w której są omówione wszelakie przypadłości, urazy i kontuzje biegaczy.

Część pierwsza jest krótka. To definicje medyczne, które są wyjaśnione, opisane i często też pokazane. Niezbędna część, by w dalszej części uniknąć nieporozumień wynikających z interpretacji lub nieznajomości. Dobrze z tym koresponduje zamieszczony na końcu indeks.
Można tę część czytać, można i z powodzeniem opuścić i zaglądać do niej podczas lektury dalszych części.

Następna duża całość składa się z trzech części (podział autora), a dla niniejszego omówienia traktuję je jako jedną całość, bo dotyczą tak naprawdę jednej kwestii:
jak biegać mądrze?!

Jest to część, do której odnoszę się bardzo entuzjastycznie, bo są to słowa, które od kilkunastu lat mówię do swoich zawodników, podopiecznych i ad hoc poznawanych biegaczy łaknących jakiś porad.
Jeśli jesteś "starym", doświadczonym biegaczem, nie znajdziesz w tej części niczego nowego.
Mimo tego warto przeczytać te części, bo dzięki temu można sobie przypomnieć:
  • jakie zmiany fizjologiczne powoduje bieganie,
  • jakie są kanony zdrowego odżywiania
  • jak dobierać prawidłowo buty.
Przeczytasz kilka podstawowych zaleceń (ubieraj się stosownie do pogody, używaj wygodnych butów, etc.) i kilka podstawowych przestróg (nie zapominaj pić, trzymaj się własnego tempa, itp.).

I w ten sposób doczytać można do kolejnej części (podział autora) zatytułowanej: "Warsztat zdrowego biegania" (1/3 książki już za nami).
Z niej można się dowiedzieć:
  • czy warto i kiedy robić badania, 
  • czy warto się rozciągać, 
  • czy warto korzystać z ortez (uwaga: autor używa tego terminu do opisu wkładki ortopedycznej do buta!) i komu są potrzebne, 
  • kiedy oddawać krew, 
  • jak przeciwdziałać powszechnym i drobnym dolegliwościom,
  • jak postępować w przypadku nagłych urazów, 
  • jak zabezpieczać się przed grypą, 
  • czy biegać w czasie ciąży,
  • jakie leki stosować na tzw. "astmę wysiłkową" (sprawdźcie czy te substancje nie są na liście środków dopingujących!; aha, już widzę rumieniec i myśl o farmaceutycznym wspomożeniu sobie w uzyskaniu życiówki),
  • et cetera.

Przed nami już trzecia część książki (wg przyjętego przez mnie podziału): "Podręcznik kontuzji".

W tej części znajdziesz uszeregowane najczęściej występujące urazy i kontuzje stóp, podudzi, kolan, itp., itd. zarówno kostne, ścięgniste, jak  mięśniowe.
Każda kontuzja jest nazwana, a nastęnie podane są:
  1. objawy,
  2. przyczyny,
  3. co może zrobić lekarz,
  4. sposób leczenia.
Do tego dodany jest komentarz, często obszerny i z podaniem ćwiczeń pomagających, rehabilitujących lub profilaktycznych.
Nie brakuje w tym rysunków, które znacząco ułatwiają odbiór treści.

Na koniec autor dzieli się się spostrzeżeniami dotyczącymi śmierci wynikającymi z nagłego zatrzymania krążenia ("gorący temat" w naszym kraju) i m. in. potępia kofeinę!
Podaje także zestaw czynności do wykonania, gdy to przy nas ktoś poczuje się źle lub upadnie na trasie biegu.

Książka zawiera trzy załączniki sygnowane przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Dyrektorów Medycznych Maratonów:
  1. ogólne zalecenia zdrowotne dla biegaczy,
  2. oświadczenie o uczestniczeniu dzieci w maratonach,
  3. zalecenia dotyczące nawadniania.
Taka jest ta książka.


Czy mogę ją polecić?
Tak, z czystym sumieniem, ale...

...wypada zrobić mi kilka zastrzeżeń.

Przede wszystkim trenerzy, do których się też zaliczam, z wieloletnim stażem połowę lub nawet więcej podanych informacji znają na pamięć, lekarze, a zwłaszcza lekarze sportowi - podobnie (a pewnie na pamięć znają więcej niż trenerzy) - mogą, ale nie muszą mieć tę książkę u siebie.
Za to każdy amator, każdy biegacz, który jest pozbawiony opieki trenerskiej, klubowej, czy jakiejkolwiek innej, powinien sobie tę książkę kupić, czytać i stosować zawarte w niej porady.

Na koniec recenzji chciałbym tylko dodać, że autor jest i lekarzem, i maratończykiem z wieloletnim doświadczeniem, więc wie o czym pisze.


Autor: Lewis G. Maharam
Tytuł: Biegaj zdrowo
Wydawnictwo: Inne Spacery
ISBN: 978-83-930794-6-9 
Stron: 324