czwartek, 20 grudnia 2007

Warszawskie spotkanie

Spotkanie grupy warszawskiej Projektu IM 2010 odbyło się w zatłoczonej, gwarnej i przepełnionej dźwiękami atmosferze „U Szwejka” (Pl. Konstytucji).

Spotkanie, zorganizowane przez Dr PaiChiWo zostało serdecznie odebrane, a obecność grupki zapaleńców przybyłej nierzadko z dość odległych stron potwierdza to stwierdzenie.

Spotkali się by się poznać, określić plany działania, omówić bieżącą sytuację, etc., następujący poważni sportowcy (wg. kolejności z listy obecności):
1. DS
2. Ojla
3. adam krzesak
4. Karolska
5. caryca
6. as
7. BartekJ
8. manio
9. Ester
10. Dr PaiChWo
11. Robert Podsiadły
12. KonRoz
13. Olek
(pisownia wg. powszechnie znanych nicków)



Liczba 13 uczestników została przyjęta jako dobra wróżba, dzięki której będzie można dokonać czegoś wielkiego (vide: „13 wojownik”).

A teraz w oczekiwaniu na pamiątkowe zdjęcie (Ester – pośpiesz się), pozwolę sobie krótko omówić nasze swobodne dyskusje.

1. Plany startowe roku 2008:
początkujący szukają sobie i startują na dystansie olimpijskim;
pozostali, czując się mocniejszymi szykują się przynajmniej na „połówkę” do Bydgoszczy na 7 września.

2. Termin zapisów i tworzenie listy na 7 września:
zostanie podany na forum w odpowiednim temacie, dopiero wówczas deklarujemy się.

3. Plany sprzętowe:
w ramach koordynacji nabywania sprzętu (grupie łatwiej) na pierwszy ogień trafiła pianka do pływania – chętni powinni się zadeklarować, określić pułap pieniężny, a gdy wszelkie zamówienia zostaną zebrane będziemy załatwiać dalej.

4. W związku z tym, że choć grupie łatwiej, to dalej wisi w powietrzu tworzenie stowarzyszenia (odpowiedni wątekwraz z propozycją statutu).

5. Wszystkie „oddziały terenowe”, że pozwolę sobie tak je nazwać przygotowują w okresie zimowym duathlon, powiedzmy w wymiarze 5-12/20-30/1,5-5, organizowany w sposób jak najbardziej koleżeński;
grupę warszawską koordynuje adam krzesak.

A co w takim razie mają robić Ci, którzy pojedynczo tworzą „oddział terenowy”?
W określonym dniu wziąć udział w korespondencyjnym sprawdzianie! Należy znaleźć sobie trasę o odpowiednich dystansach i przebiec ją, przejechać, i jeszcze raz przebiec, a potem podać poszczególne wyniki na forum.

6. Starty pływackie:
myślę, że Robert Podsiadły jako jedyny w naszym gronie pływak-masters uczestniczący już od zeszłego roku w maratonach pływackich, przygotuje nam terminarz maratonów pływackich, gdyby komuś zechciało się sprawdzić i w tej konkurencji.

7. Obóz letni:
podczas którego nastąpi spotkanie uczestników z całej Polski (a może i zza granicy) i wspólne treningi – pływackie, rowerowe i biegowe; jako uzupełnienie intelektualne została zapowiedziana gra „go”, ale inicjatywy: szachy, brydż, łyk piwa też pewnie będą mile widziane.
Termin i miejsce do dogadania.

8. Większość zgodziła się z tym, że problem sprzętu jest niepotrzebnie „demonizowany” i że powinno się więcej uwagi zwrócić na samopoczucie i zabawę, niż na tworzenie sobie zapory cenowej prawie nie do przeskoczenia.

9. Obawy o pływanie w wielu przypadkach są zupełnie bezzasadne.

***

Pewnie jeszcze kilka uwag dałoby się dopisać, ale zamiast tego, jako podsumowanie, warto zaznaczyć, że wspaniale się bawiliśmy do 22.00. i pewnie z niecierpliwością wyglądamy następnego spotkania.



***

Teraz pozostaje nam tylko trenować, trenować, trenować.

Trzy razy trenować, bo szykujemy się do triatlonu.

***

p.s.
w dobie aparatów cyfrowych i wszechobecnej elektroniki znowu trzeba było zaufać najprostszemu i najbardziej prymitywnemu przedmiotowi, czyli aparatowi cyfrowemu w telefonie komórkowym, ech...

Brak komentarzy: