poniedziałek, 26 maja 2014

Ciasto drożdżowe modyfikowane

Dieta, a przez to słowo rozumiem pojęcia właściwego, odpowiedniego, zróżnicowanego i smacznego odżywiania się przez sportowców, (a nie "dieta" jako narzucone restrykcje, choć sportowcy unikają niezdrowych pokarmów; ale cóż to za restrykcja - nikt rozsądny nie je odpadów) jest ważnym elementem procesu treningowego. Tym ważniejszym, im wyższy poziom i to mierzony zarówno czasem, jak i miejscem (ma to znacznie dla starszych sportowców, którzy święcą triumfy w kategoriach wiekowych).

Dlatego chciałbym zaproponować "sportowe" ciasto drożdżowe, które może stanowić wspaniałą bazę do dalszego przygotowania posiłku/przekąski zarówno na słodko, jak i na słono!

Stąd tytułowa nazwa "ciasto drożdżowe modyfikowane".




Modyfikacje dotyczą:
  • mleka - usunięte z przepisu
  • tłuszczu - mocno ograniczone
  • cukru - zredukowany


Nie będzie to ciasto drożdżowe bez drożdży.
Nie będzie to ciasto gluten-free.

Ale za to będzie to ciasto drożdżowe, zwane popularnie drożdżówką.

Zaczynamy!

***

Składniki (ciasto wypełnia blaszkę 26 x 36 cm):

  • 3,5 szklanki mąki
  • 4 jaja
  • 5 dkg drożdży
  • szczypta soli
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 5 łyżek oliwy
  • 0,5 szklanki cukru (lub mniej!)



Przygotowanie:

  1. do miski wsyp wszystkie składniki suche: mąkę, cukier, sól i dokładnie wymieszaj
  2. dodaj oliwę i jaja
  3. rozrób drożdże z wodą i odrobiną cukru,  i dolej do miski
  4. dolej pozostałą wodę
  5. wymieszaj
  6. zostaw do wyrośnięcia
  7. przełóż na blachę (formę)
  8. włóż do nagrzanego piekarnika

W trakcie pkt. 2 - na wymieszane suche produkty zostały wbite jaja

Po dodaniu rozrobionych drożdży, wody, oliwy

Po wyrośnięciu (1)

Po wyrośnięciu (2)


Pieczenie ciasta:
  • z moich obserwacji i doświadczeń wynika, że potrzebna temperatura jest niższa niż przy tradycyjnej drożdżówce i wynosi ok. 160 stopni,
  • a czas też jest nieco krótszy i wynosi ok.25-30 minut.
Pierwsza porcja została odkrojona


Po przestygnięciu "drożdżówka modyfikowana" nadaje się do jedzenia.

Sama jak i z przeróżnymi dodatkami. Dodatkami słodkimi - dżemy, konfitury, rodzynki, banany, etc., jak i słonymi - można porcję placka przekroić w poprzek i zrobić kanapkę z mięsem, serem, jajem, itp., a przede wszystkim z solą (sportowcy muszą jakoś uzupełniać sód).

Na słodko, jak i na słono smakuje wybornie!

Smacznego!


2 komentarze:

PiotrRot pisze...

Pytanie nie związane z odżywianiem, ale liczę, że to nie problem.
W swojej książce "Triathlon dla każdego" pomija Pan w pływaniu styl klasyczny.
Natomiast w moim przypadku klasyk bardziej mi leży co przekłada się na czas i na 100 m mam minutę lepszy czas niż w kraulu.
Planuje w tym roku starty na dystansie 1/4 IM i 1/2 IM. Co według Pana powinienem wybrać?

nowDeeS pisze...

Zapisać się na naukę pływania i nauczyć się pływać kraulem.
1 minuta różnicy (sic!) na 100 m tylko na to wskazuje.