niedziela, 16 maja 2010

Wody otwarte - start

Pora rozpocząć sezon pływania w wodach otwartych.

Wchodzimy do zbiorników wodnych, czyli do „wody otwartej”.
Z tej okazji proponuję przypomnieć sobie ten artykuł.



Dłużej już nie można zwlekać!

Co prawda zimny maj nie zachęca do rozebrania się, a o kąpielach nawet się nie wspomina, ale "ludzie z żelaza", aby "nie zardzewieć", potrafią także wejść do wody w każdych warunkach termicznych.


Co prawda grupa wrocławska zainaugurowała pływania w wodach otwartych podczas długiego majowego weekendu, ale podczas sesji wyjazdowej.

Dzisiaj, tj. 16 maja, rozpoczęliśmy treningi stacjonarne (o ile zbiornik położony 30 km od Wrocławia może uchodzić za miejscowy).


Huczna inauguracja przewidująca kilkanaście kąpiących się i pływających osób skończyła się na dwóch szaleńcach, rozproszonych wzdłuż brzegu, zdumionych wędkarzach oraz dwójki niedowiarków z IM 2010, którzy wątpili w stanowczość naszej decyzji i przybyli na rowerach przekonać się w prawdziwość deklaracji.


Było zimno.
Temperatura powietrza wynosiła 9 stopni C, temperaturę wody oceniliśmy na ok. 10 stopni C.

DS oraz Wiśnia, wraz z suportem Kasi na brzegu, zdecydowali się tylko na dwie długości zbiornika wodnego, czyli raptem 1000 m.
I cóż... więcej byłoby trudno przepłynąć - było zimno.
Naprawdę było zimno.

***

Oto dokumentacja filmowa.

Mimo zimna weszliśmy do wody:


I po niecałych 20 minutach wyszliśmy z wody:


Zimno wody i powietrza pozwoliło doświadczyć ciekawych stanów błędnikowych:



Mimo zimna odbierającego dech i równowagę...

...sezon pływania w wodach otwartych został otwarty!

Hurra!

Brak komentarzy: