środa, 10 lutego 2016

Statystyczny maratończyk, handicap, konkurs

Zupełnie dziwnym trafem, z zapomnianych odmętów, najbardziej zakurzonych zakątków, niedostępnych na co dzień rejonów wyciągnąłem paczkę. 
Paczkę z książkami.

Przyznam szczerze, że osłupiałem.

Było to kilka sztuk jednej z pierwszych książek o bieganiu maratonów na polskim rynku: „Ukończyć maraton. Debiut”, mojego zresztą autorstwa.



Wydana została w 2003 roku, a przeglądając ją i wiedząc jak wygląda dzisiaj „ruch biegowy” i rozwój biegania, także „biegania maratonowego”, aż jestem zdumiony, że to było ledwie 13 lat temu.
Wydaje się, że minęło przynajmniej półwiecze.

Zdumiony, zaskoczony i w sumie zadowolony ze znaleziska przygotowałem konkurs, ale o nim będzie na samym końcu. wpisu.
Najpierw przypomnę jeden z fragmentów książki traktujący o statystycznym weteranie biegaczu-maratończyku.


Kilka słów omówienia.

Płeć - mimo tego, że panowie dominują, to dynamika wzrostu biegania kobiecego jest niesamowita. Przyrosty dwucyfrowe, rezultaty świetne i w końcu powszechna akceptacja otoczenia (przynajmniej w miastach) i siebie (choć z tym może być gorzej, bo ostatnie badania też pokazują unikanie wysiłku przez młode kobiety w obawie… brzydkiego zapachu wydzielanego przez pot).

Wiek - teraz weterani to dominacja 40-stek. Każdy biegacz wie, że to jedna z najtrudniejszych kategorii i… aby do 60-siątki.

O wykształceniu bez dodatkowych ankiet niewiele mogę powiedzieć, a z racji zamieszkania (Wrocław) wiem, że bieganie jest bardzo popularne.

W kwestii zawodu, to nie było i nie ma żadnej reguły.

Za to staż biegowy może być już mocno zróżnicowany. To zagadnienie też wymagałoby zbadania.

Przeskoczę kilka kwestii i zatrzymam się na impulsie zachęcającym. Telewizja, to były niedzielne audycje Tomasza Hopfera (!). Przykład znajomych, sąsiadów, etc. od zawsze był nie do przecenienia, to na nim oparł się tzw. „marketing szeptany” - potężna broń współczesnego kreowania i sprzedaży produktu; także mody na bieganie!

***

Czym jest handicap?
To tzw. „fory”. 
Lepiej gram w szachy, to będę bez „królówki” (wiem - hetman, ale używam zagnieżdżonego kolokwializmu).
Szybciej biegam, to wystartuję 3 sekundy później, albo stań przede mną 10 metrów (to z dziecięcych wyścigów podwórkowych).
Wyrównanie szans, by rywalizacja była bardziej emocjonująca.

Poniżej znajduje się tabela ze współczynnikami, które opracowałem poddając obróbce statystycznej kilka tysięcy wyników z maratonów polskich i tylko polskich, której zadaniem jest porównanie i „sprowadzenie do wspólnego mianownika” wyniku w maratonie niezależnie od wieku biegacza.


Do 34 roku życia nic się nie zmienia. Wynik jest wynikiem. Za to w kolejnych latach uzyskanej minuty należy przemnożyć przez współczynnik.

Przykład:
37 latek, 3:18:04, czyli 198 minut i 4 sekundy, czyli 11884 sekund.
62 latek, 4:20:45, czyli 260 minut i 45 sekund, czyli 15645 sekund.

Rezultat 37-latka mnożę prze 0,98 = 11 646,32
Rezultat 62-latka mnożę przez 0,80 = 12 516,00

W tym przykładzie obiektywnie młodszy był szybszy, ale wystarczyłoby, żeby nasz 62-latek potrenował i się poprawił o niecałe 20 minut (np. 19) i już wtedy:
4:01:45 = 241 minut i 45 sekund, czyli 14505 sekund
14505 x 0,80 = 11604

A jak widać 11604 < 11646,32, czyli jest lepszy, bo im mniej (im krócej, tym lepszy czas mety), tym lepiej!

Polecam przeliczenie życiówek i porównanie się do odwiecznego rywala.
Kto jest szybszy?

***

Poza tym książka „Ukończyć maraton. Debiut” jest rozpisanym planem w zasadzie dla każdego, kto pragnie zadebiutować w maratonie i ukończyć go w wyznaczonym limicie poświęcając na to niezbędny wolny czas.
Omawia najważniejsze kwestie dla biegacza (ale weź poprawkę na to, że to było w „zamierzchłej epoce” i część informacji jest już nieaktualna) i prowadzi miesiąc po miesiącu do celu.

Treść (plan) została sprawdzona na wielu biegaczach, którzy dzięki niej rozpoczęli swoją przygodę z maratonem.

Szczęśliwie i bezkontuzyjnie.


***

Pora na konkurs, który przeprowadzam wspólnie z Wydawnictwem StoBieg 



Pierwsza osoba, która dośle zrzut ekranu bloga „im226” z tytułem bieżącej publikacji, 
dnia 14 lutego - otrzyma, 
całkowicie za darmo, 
książkę „Ukończyć maraton. Debiut”.


Kolejna osoba, ale już kosztem 5 zł może ją nabyć, jeśli 
będzie pierwszą osobą, która dośle zrzut ekranu bloga „im226” 
dnia 21 lutego.


Trzecia może ją nabyć za 10 zł, jeśli 
będzie pierwszą osobą, która dośle zrzut ekranu bloga „im226”
dnia 28 lutego.




W tej cenie jest już opłacona przesyłka!

I kilka ograniczeń:
jeden adres, jedna osoba, jedna książka.

Zrzuty ekranu należy wysłać na adres wydawnictwa: 
stobieg (at) wp (kropka) pl

Informacje o nagrodzonych będę zamieszczał na twitterze.

***


Dodatko w każdej chwili możesz złożyć zamówienie na:

PROMOCYJNY ZESTAW:
„Ukończyć maraton. Debiut” + „Triathlon dla każdego”.

5 książek „Ukończyć maraton. Debiut” zostają dołączone do „Triathlon dla każdego” tworząc promocyjny zestaw za 50 zł.




W cenie jest już opłacona przesyłka!

Zamówienia należy wysłać na adres wydawnictwa: 
stobieg (at) wp (kropka) pl

***


Przyjemnej lektury i powodzenia w konkursach lub zamówieniach.

Brak komentarzy: