piątek, 14 stycznia 2011

Waiting for Norseman

czyli planowanie sezonu.

Chciałbym przedstawić, a może - powrócić, do kwestii planowania pracy.

Jak wiadomo by sport nazwać sportem musi spełniać kryterium celowości. Zajmowanie się (o, to dobry zwrot: zajmowanie się) bieganiem czy jazdą na rowerze nie jest sportem i ma charakter rekreacyjny, bądź nawet turystyczny, ZAWSZE wtedy, gdy nie jest spełniony warunek celowości i rywalizacji.

O celach przeczytasz:
jaki powinien być cel
jaki jest i z czego się składa

Aby przykład był jasny i wyrazisty zrobię to na przykładzie, swoim przykładzie.



Nadchodzący sezon pokrywa się w zasadzie z rokiem kalendarzowym, a więc mogę pojęcie "sezon" utożsamiać z rokiem kalendarzowym. Nie zawsze można tak postąpić, a najjaskrawszym przykładem są sportowcy sportów zimowych; dla nich sezon startowy to zima - końcówka jednego roku i początek drugiego.

Przewiduję dla siebie jeden szczyt formy, a więc tylko jeden cel główny do osiągnięcia.
Tak być nie musi, wielu amatorów, a nawet i sportowców kwalifikowanych planuje kilka szczytów formy, np. dwa lub trzy, a w każdym znajduje się przynajmniej jeden cel główny.
Od razu odpowiem: czy w jednym szczycie formy można planować więcej niż jeden cel główny? Tak, ale muszą być spełnione dodatkowe warunki (o tym może kiedy indziej).


foto: Kai Otto Melau


Impreza roku (cel główny):
  • Norseman - triathlon na długim dystansie (226 km) uchodzący za najtrudniejszy na świecie.
Data: 6 sierpnia 2011
(Jeszcze o nim nie raz napiszę).


foto: Kai Otto Melau


Nie tylko ja postanowiłem rzucić rękawicę temu wyzwaniu. Będę mógł się pościgać wśród najlepszych.
Tim DeBoom właśnie podał, że też wybiera start w Norwegii: Norseman 2011


Od terminu Norsemana zaczynam odliczanie wsteczne i przyporządkowywanie startów przygotowawczych, czyli układanie celów pośrednich.


Ze względu na uraz utrudniający mi szybkie bieganie nie planuję biegowych startów kontrolnych.
Za to zaplanowałem dwa starty towarzyskie:
oraz


foto: Kai Otto Melau


Chciałbym się przygotować głównie poprzez udział w imprezach rowerowych:


Ze startów triathlonowych wybieram:
  • Czechman - okolice Pardubic - 4 czerwca
bo w ubiegłym roku było tam naprawdę bardzo miło,
choć zdaję sobie sprawę, że ten jeden start to nieco za mało i przydałby się jeszcze jeden lub dwa.


Po starcie głównym i zasłużonym odpoczynku wystartuję w Borównie, 4 września - tego nie mogę sobie odmówić
i pewnie jeszcze w jakimś jesiennym wyścigu rowerowym.


foto: Fred Arthur Asdal


Ot i cały plan startowy na bieżący, bo okres przygotowawczy już w toku, sezon 2011.

O tzw. "konkretach", czyli przygotowaniach do Norsemana - niebawem.


***

Wykorzystane zdjęcia za zgodą organizatora.
Pochodzą z tej strony ; dokładnie z tej podstrony.
i są autorstwa:
  • Kai Otto Melau
  • Fred Arthur Asdal (ostatnie zdjęcie)

3 komentarze:

Robert Podsiadły pisze...

Darku,
3mam kciuki.

Jeglin pisze...

Czy jakiś Polak ukończył te zawody ?

DS pisze...

Ireneusz Korfini, który mieszka w Norwegii w 2005 roku.
12:57:41
28 miejsce