poniedziałek, 12 lipca 2010

Ironman Klagenfurt cz.1

4 lipca 2010 w Klagenfurcie, w Austrii
zrealizowało się pewne marzenie.


Sfinalizowałem powołany 3 lata temu
PROJEKT IM 2010

Największa polska grupa w historii triathlonu pojawiła się na zawodach WTC z serii Ironman.
Byliśmy "ósmą siłą" na zawodach!

Dziękuję za podjęcie wyzwania, za ciężki trening, za wytrwałość, za osiągnięcie mety, za udział w Projekcie IM 2010.

YOU ARE AN IRONMAN!

Możemy być z siebie dumni.

Dla wielu z nas jest to początek wielkiej przygody, dla jeszcze większej grupy - jesteśmy inspiracją do skierowania się w stronę triathlonu.

Została dokonana rzecz, którą 3 lata temu sceptycy skazywali na porażkę.

Udało się!
Jesteśmy Ironmanami!

Kochani kibice - dziękuję Wam za doping na trasie.
Wasze słowa pozwalały każdemu z nas dotrwać do mety.
Wasze okrzyki są cząstką naszego osiągnięcia!
Bez Was nasz sukces byłby mniejszy.
Dziękuję!


Aby za dużo nie przynudzać - krótka relacja zdjęciowa, a dokładniejszy opis następnym razem.

Po pasta party okupowaliśmy scenę :)

Podziwialiśmy uroki przyrody, w miejscu, w którym przyjdzie nam niedługo stoczyć walkę

Kibice z farbą przyozdabiali trasę w motywujące napisy

My przyozdabialiśmy samochody

W przeddzień rozegrano pierwszy europejski bieg "żelaznych pań"

Po nim oddaliśmy sprzęt do T1 i T2

A niektórzy nawet od razu wystawili swój sprzęt na sprzedaż

O 7:00 huknęło...

...i rozpoczęło się!

Ścisk na starcie powtórzył się na ostatnich 900 metrach kanału

Potem była już tylko jazda na rowerze

Nasi kibice byli wszędzie

Humory dopisywały i na rowerze...

...i podczas biegu

Obsługa dwoiła się i troiła pomagając zawodnikom

Za metą następowała chwila wytchnienia

Za metą można było w końcu odpocząć

W poniedziałek wszyscy zawodnicy wyglądali podobnie

***

A za rok...
W przyszłym roku będziemy starsi!
W przyszłym roku będziemy silniejsi!

2 komentarze:

Droga do TRISTAR Triathlon'u pisze...

Gratuluję!
Szczerzę zazdroszczę!
To piękna rzecz spełniać swoje marzenia. A może i mnie uda się kiedyś dołączyć do grupy polskich IRONMANÓW.

DS pisze...

226 km nie jest aż takie trudne.
Trzeba tylko odpowiednio trenować i na pewno się uda!