piątek, 1 listopada 2013

Biegaj zdrowo

Ilość wydawanych książek o bieganiu systematycznie wzrasta na świecie, a skoro na świecie, to i w Polsce.
Obejmują one całe spektrum "kultury biegowej", każdy przejaw ludzkiej aktywności związanej lub ocierającej się o bieganie.
Wśród nich są poradniki wartościowe przekazujące dużą dawkę wiedzy, są i przeciętne, by nie rzec bełkotliwe.
Są opowieści o bieganiu z potoczystą narracją i wciągającą fabułą, są i słabe, trącące tzw. "literaturą kuchenną".
Te wszystkie pozycje tworzą różni ludzie. Zarówno fachowcy, którzy przez wiele lat doskonalili i szlifowali swój warsztat, a są i entuzjaści, którzy na fali emocji związanej z debiutem maratońskim piszą poradnik "trenera" o przebiegnięciu maratonu.

Zdjęcie okładki ze strony wydawnictwa:http://www.innespacery.pl/nowosci/44-biegaj-zdrowo.html


Niedawno otrzymałem książkę, którą chciałbym przedstawić, omówić w paru akapitach i na końcu wydać ocenę: warto kupić i mieć, i korzystać czy nie warto, bo będą to zmarnowane pieniądze i zmarnotrawiony czas na czytanie.

Autor: Lewis G. Maharam
Tytuł: Biegaj zdrowo

Książka składa się z w zasadzie z trzech części (nie jest to ten sam podział, który jest w książce):
  • pierwszej, w której poznajemy definicje medyczne, aby każdy czytelnik wiedział o czym będzie czytał i "co autor chciał przez to powiedzieć",
  • drugiej, która jest typowym zbiorem zasad trenerskich,
  • trzeciej, w której są omówione wszelakie przypadłości, urazy i kontuzje biegaczy.

Część pierwsza jest krótka. To definicje medyczne, które są wyjaśnione, opisane i często też pokazane. Niezbędna część, by w dalszej części uniknąć nieporozumień wynikających z interpretacji lub nieznajomości. Dobrze z tym koresponduje zamieszczony na końcu indeks.
Można tę część czytać, można i z powodzeniem opuścić i zaglądać do niej podczas lektury dalszych części.

Następna duża całość składa się z trzech części (podział autora), a dla niniejszego omówienia traktuję je jako jedną całość, bo dotyczą tak naprawdę jednej kwestii:
jak biegać mądrze?!

Jest to część, do której odnoszę się bardzo entuzjastycznie, bo są to słowa, które od kilkunastu lat mówię do swoich zawodników, podopiecznych i ad hoc poznawanych biegaczy łaknących jakiś porad.
Jeśli jesteś "starym", doświadczonym biegaczem, nie znajdziesz w tej części niczego nowego.
Mimo tego warto przeczytać te części, bo dzięki temu można sobie przypomnieć:
  • jakie zmiany fizjologiczne powoduje bieganie,
  • jakie są kanony zdrowego odżywiania
  • jak dobierać prawidłowo buty.
Przeczytasz kilka podstawowych zaleceń (ubieraj się stosownie do pogody, używaj wygodnych butów, etc.) i kilka podstawowych przestróg (nie zapominaj pić, trzymaj się własnego tempa, itp.).

I w ten sposób doczytać można do kolejnej części (podział autora) zatytułowanej: "Warsztat zdrowego biegania" (1/3 książki już za nami).
Z niej można się dowiedzieć:
  • czy warto i kiedy robić badania, 
  • czy warto się rozciągać, 
  • czy warto korzystać z ortez (uwaga: autor używa tego terminu do opisu wkładki ortopedycznej do buta!) i komu są potrzebne, 
  • kiedy oddawać krew, 
  • jak przeciwdziałać powszechnym i drobnym dolegliwościom,
  • jak postępować w przypadku nagłych urazów, 
  • jak zabezpieczać się przed grypą, 
  • czy biegać w czasie ciąży,
  • jakie leki stosować na tzw. "astmę wysiłkową" (sprawdźcie czy te substancje nie są na liście środków dopingujących!; aha, już widzę rumieniec i myśl o farmaceutycznym wspomożeniu sobie w uzyskaniu życiówki),
  • et cetera.

Przed nami już trzecia część książki (wg przyjętego przez mnie podziału): "Podręcznik kontuzji".

W tej części znajdziesz uszeregowane najczęściej występujące urazy i kontuzje stóp, podudzi, kolan, itp., itd. zarówno kostne, ścięgniste, jak  mięśniowe.
Każda kontuzja jest nazwana, a nastęnie podane są:
  1. objawy,
  2. przyczyny,
  3. co może zrobić lekarz,
  4. sposób leczenia.
Do tego dodany jest komentarz, często obszerny i z podaniem ćwiczeń pomagających, rehabilitujących lub profilaktycznych.
Nie brakuje w tym rysunków, które znacząco ułatwiają odbiór treści.

Na koniec autor dzieli się się spostrzeżeniami dotyczącymi śmierci wynikającymi z nagłego zatrzymania krążenia ("gorący temat" w naszym kraju) i m. in. potępia kofeinę!
Podaje także zestaw czynności do wykonania, gdy to przy nas ktoś poczuje się źle lub upadnie na trasie biegu.

Książka zawiera trzy załączniki sygnowane przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Dyrektorów Medycznych Maratonów:
  1. ogólne zalecenia zdrowotne dla biegaczy,
  2. oświadczenie o uczestniczeniu dzieci w maratonach,
  3. zalecenia dotyczące nawadniania.
Taka jest ta książka.


Czy mogę ją polecić?
Tak, z czystym sumieniem, ale...

...wypada zrobić mi kilka zastrzeżeń.

Przede wszystkim trenerzy, do których się też zaliczam, z wieloletnim stażem połowę lub nawet więcej podanych informacji znają na pamięć, lekarze, a zwłaszcza lekarze sportowi - podobnie (a pewnie na pamięć znają więcej niż trenerzy) - mogą, ale nie muszą mieć tę książkę u siebie.
Za to każdy amator, każdy biegacz, który jest pozbawiony opieki trenerskiej, klubowej, czy jakiejkolwiek innej, powinien sobie tę książkę kupić, czytać i stosować zawarte w niej porady.

Na koniec recenzji chciałbym tylko dodać, że autor jest i lekarzem, i maratończykiem z wieloletnim doświadczeniem, więc wie o czym pisze.


Autor: Lewis G. Maharam
Tytuł: Biegaj zdrowo
Wydawnictwo: Inne Spacery
ISBN: 978-83-930794-6-9 
Stron: 324




Brak komentarzy: